oferty sprzedazy postepowania upaslosciowe publikacje pytania i odpowiedzi

Kontakt

Ireneusz Kaczorek
aka@syntrio.waw.pl

Mirosław Kamiński
m.a.kaminski@syntrio.waw.pl

Dariusz Siewicz
syndyklicencjanr56@gmail.com

Biuro Syndyka
Marzena Borysiak
biuro@syntrio.waw.pl

O nas

Strona internetowa, którą zdecydowali się Państwo odwiedzić w całości poświęcona jest problemom przedsiębiorstwa w kryzysie. Ów kryzys czasem udaje się opanować poprzez sanację, postępowanie naprawcze lub układ z wierzycielami, czasem kończy się upadłością.
Stronę stworzyło trzech aktywnych zawodowo, stale współpracujących ze sobą syndyków z Warszawy: Ireneusz A. Kaczorek, Mirosław A. Kamiński i Dariusz L. Siewicz.
Na jej łamach chcemy podzielić się naszymi doświadczeniami i poglądami, o których będziemy pisać ale nie ukrywamy, iż przy okazji chcemy dowiedzieć się jak z licznymi problemami w postępowaniach upadłościowych radzą sobie koledzy. Deklarujemy także, iż chętnie odpowiemy na pytania nurtujące przedsiębiorców, którzy popadli w kłopoty. Być może w takim przypadku upadłości jeszcze da się uniknąć.
Na stronie będziemy zamieszczać systematycznie nasze oferty dotyczące sprzedaży majątku objętego masą upadłości w prowadzonych postępowaniach, a także ciekawe propozycje ewentualnej współpracy w ramach działalności gospodarczej kontynuowanej w upadłości.

Publikacje

Wyszukaj publikacje zawierające tekst:
 
wersja do druku
Trwa kampania wyborcza. Niech premier się wytłumaczy!
Gazeta Sądowa "Ostatnia strona" październik 2007r.
Trwa kampania wyborcza. Niech premier się wytłumaczy!

Kampania wyborcza to czas, kiedy obywatele we własnym, najlepiej pojętym interesie powinni jak najwięcej pytać. Ludzi pretendujących do władzy przede wszystkim o program i o to, w czym ów program jest lepszy od wszystkich innych programów. Tym, aktualnie dzierżącym władzę należy bezwzględnie przypomnieć, co mówili poprzedniej kampanii wyborczej i przede wszystkim z tego właśnie teraz postarać się ich rozliczyć.


Sprawujący jeszcze obecnie urząd premiera Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Głosu Wybrzeża” w czerwcu 2003 r. publicznie stwierdził:
„Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa, dostał raport, z którego wynikało, że grupa byłych oficerów SB założyła związek zawodowy „Samoobrona”, to formacja używana do osłony tego całego układu i ochrony tego nieporządku, który jest w kraju, i jednocześnie korzystająca z tego nieporządku. To są ludzie, którzy nabrali kredytów, chcą żyć jak przedsiębiorcy, a mają kwalifikacje do kopania rowów”.
Zaś później, dla agencji PAP 25 marca 2004 r. powiedział:
„Cieszę się, ze będę na pierwszej linii walki z Samoobroną. Uważam, że mam dowody na potwierdzenie moich słów i w odpowiednim momencie je przedstawię”. (Chodziło o słowa na temat genezy powstania Samoobrony, przyp. aut.)

Panie premierze, moment ze wszech miar jest odpowiedni. Przed 21 października br. wyborcy powinni się dowiedzieć czy rzeczywiście kiedykolwiek dysponował Pan dowodami o stworzeniu związku zawodowego i partii politycznej, w celach innych niż statutowe, przez grupę byłych oficerów Służby Bezpieczeństwa.
Jeżeli tak było w istocie, to wyborcy mają prawo i powinni wiedzieć, co Pan właściwie z tą wiedzą i dowodami uczynił?
Dlaczego partia owa nie została zdelegalizowana?
Jeżeli Samoobronę faktycznie, w przestępczych celach stworzyła grupa byłych oficerów SB, to jak Pan mógł z tymi samymi ludźmi stworzyć wspólny rząd?
Jak Pan mógł osobom przez nich wskazanym umożliwić objęcie setek ważnych stanowisk w organach i strukturach państwa?
To się po prostu nie mieści w głowie. Albo w cytowanych wywiadach, dla aktualnych ówcześnie potrzeb politycznych Pan fantazjował, żeby nie powiedzieć kłamał, albo też, tworząc z Samoobroną wspólny rząd wykazał się Pan skrajną nieodpowiedzialnością i cynizmem. Jak zatem było naprawdę?

Żaden cel nie może i nie powinien uświęcać podobnych środków – ani głoszenia publicznie nieprawdy, gdy jest to wygodne, ani ukrywania dowodów domniemanych przestępstw do późniejszego wykorzystania, na przykład w kolejnej kampanii wyborczej.
Panie premierze, proszę tę sprawę publicznie wyjaśnić. W przeciwnym razie w moich oczach jako polityk będzie Pan zdyskwalifikowany.

Mirosław A. Kamiński
Autor jest syndykiem, członkiem Stowarzyszenia Praktyków Prawa Upadłościowego i Likwidatorów, rzecznikiem prasowym Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Syndyków i Likwidatorów

SYNTRIO - Doradztwo dla firm w kryzysie.