oferty sprzedazy postepowania upaslosciowe publikacje pytania i odpowiedzi

Kontakt

Ireneusz Kaczorek
aka@syntrio.waw.pl

Mirosław Kamiński
m.a.kaminski@syntrio.waw.pl

Dariusz Siewicz
syndyklicencjanr56@gmail.com

Biuro Syndyka
Marzena Borysiak
biuro@syntrio.waw.pl

O nas

Strona internetowa, którą zdecydowali się Państwo odwiedzić w całości poświęcona jest problemom przedsiębiorstwa w kryzysie. Ów kryzys czasem udaje się opanować poprzez sanację, postępowanie naprawcze lub układ z wierzycielami, czasem kończy się upadłością.
Stronę stworzyło trzech aktywnych zawodowo, stale współpracujących ze sobą syndyków z Warszawy: Ireneusz A. Kaczorek, Mirosław A. Kamiński i Dariusz L. Siewicz.
Na jej łamach chcemy podzielić się naszymi doświadczeniami i poglądami, o których będziemy pisać ale nie ukrywamy, iż przy okazji chcemy dowiedzieć się jak z licznymi problemami w postępowaniach upadłościowych radzą sobie koledzy. Deklarujemy także, iż chętnie odpowiemy na pytania nurtujące przedsiębiorców, którzy popadli w kłopoty. Być może w takim przypadku upadłości jeszcze da się uniknąć.
Na stronie będziemy zamieszczać systematycznie nasze oferty dotyczące sprzedaży majątku objętego masą upadłości w prowadzonych postępowaniach, a także ciekawe propozycje ewentualnej współpracy w ramach działalności gospodarczej kontynuowanej w upadłości.

Publikacje

Wyszukaj publikacje zawierające tekst:
 
wersja do druku
Bezskuteczność czynności upadłego. Art.128 puin wymaga pilnej zmiany.
Prawo europejskie w praktyce nr 9 2006r.
Bezskuteczność czynności upadłego. Art.128 puin wymaga pilnej zmiany.

Prawo upadłościowe i naprawcze obowiązujące od 1 października 2003 r. (dalej pun) w odniesieniu do regulacji dotychczasowej zwiększyło w sposób istotny katalog czynności upadłego dokonanych przez niego jeszcze przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości, które z mocy prawa są bezskuteczne wobec masy upadłości lub za takie przez sędziego-komisarza mogą zostać uznane. Część zmian wątpliwości nie budzi.
Trudno jednak wskazać logiczne uzasadnienie dla bezwzględnej konieczności uznania za bezskuteczne w stosunku do masy upadłości z mocy prawa czynności prawnych odpłatnych, dokonanych przez dłużnika z osobami bliskimi w terminie sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (art.128 pun).

Oczywistym uzasadnieniem (ratio legis) wszystkich przepisów dotyczących bezskuteczności niektórych czynności upadłego dokonanych w relatywnie krótkim czasie przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości (DZIAL III. Bezskuteczność i zaskarżanie czynności upadłego art.127 – 135 puin)) jest ochrona praw wierzycieli i domniemanie, iż zagrożony upadłością dłużnik „ratując” w ostatniej chwili majątek musi to czynić ich kosztem. Praktyka zresztą wskazuje, iż nader często tak właśnie się dzieje.
Możliwość uznania za bezskuteczne wobec masy upadłości czynności wskazanych w art. 129 i 130 pun (przyznanie na rzecz zarządu rażąco wysokich wynagrodzeń i ustanowienie przez upadłego w określonych okolicznościach zabezpieczeń) nie budzi w zasadzie większych wątpliwości.
Na wniosek syndyka, nadzorcy sądowego, zarządcy albo z urzędu sędzia-komisarz takie czynności może uznać za bezskuteczne, ale oczywiście uczynić tego nie musi. Oznacza to w praktyce tyle, iż w każdym indywidualnym przypadku sędzia-komisarz podejmie decyzję po przeanalizowaniu konkretnego stanu faktycznego i wszystkich związanych z nim okoliczności.
Przed możliwością popełnienia błędu w ocenie czynności (zarówno przez syndyka jak sędziego komisarza) jak się wydaje wystarczająco chroni kontrola instancyjna, na postanowienie sędziego-komisarza w tych przypadkach służy bowiem zażalenie.
Podobnie nie budzi żadnych wątpliwości redakcja art. 127 puin, który za bezskuteczne z mocy prawa uznaje czynności dokonane w ciągu ostatniego roku przed zgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości, którymi rozporządził on swoim majątkiem, jeżeli dokonane zostały nieodpłatnie, albo odpłatnie, ale wartość świadczenia upadłego przewyższa w rażącym stopniu wartość świadczenia otrzymanego przez upadłego lub zastrzeżonego dla upadłego lub osoby trzeciej. Przepis ów nie jest faktycznie nowy, bardzo podobny, w nieco anachronicznej formie, funkcjonował w regulacji uchylonej – na jego podstawie czynności prawne pod tytułem darmym zdziałane przez upadłego w ciągu roku przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości były bezskuteczne w stosunku do masy upadłości.
Większość komentatorów prawa upadłościowego zgadzała się, iż przepis ten poza wszelkimi czynnościami nieodpłatnymi (np. darowizna) obejmował także wszelkie przypadki czynności prawnych odpłatnych, gdy w zamian za swoje świadczenie upadły uzyskał świadczenie rażąco nieekwiwalentne.

Poważne za to wątpliwości wzbudzać musi treść przepisu art.128 prawa upadłościowego i naprawczego, rozwiązania w praktyce upadłościowej nowego:

„1. Czynności prawne odpłatne dokonane przez upadłego w terminie sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości z małżonkiem, krewnym lub powinowatym w linii prostej, krewnym lub powinowatym w linii bocznej do drugiego stopnia włącznie albo z przysposobionym lub przysposabiającym są bezskuteczne w stosunku do masy upadłości.

2.Przepis ust.1 stosuje się odpowiednio do czynności upadłego będącego spółką lub osobą prawną, dokonanej z jej wspólnikiem, ich reprezentantami lub ich małżonkami, jak również ze spółkami powiązanymi, ich wspólnikami, reprezentantami lub małżonkami tych osób.

3.Przepis ust.1 stosuje się także do czynności upadłego będącego spółką, których dokonał z inną spółką, jeżeli jedna z nich była spółką dominującą.”

Powodem przyjęcia przez ustawodawcę przepisu art.128 pun w cytowanym wyżej brzmieniu była, jak się wydaje nadmierna jego podejrzliwość, iż wszystkie czynności dokonane przez upadłego w relatywnie krótkim czasie (sześciu miesięcy) przed zgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości z osobami, z którymi łączył go szczególny stosunek zostały, lub mogły zostać dokonane w celu pokrzywdzenia wierzycieli.
Treść cytowanego przepisu nie wydaje się trafna ani do końca przemyślana, a jego dokładne przestrzeganie powodować musiałoby spowodować ogromne szkody.

W praktyce działalności gospodarczej nad wyraz często przedsiębiorcy – będący osobami fizycznymi prowadzą interesy z innymi przedsiębiorcami, z którymi są spokrewnieni i spowinowaceni. I nie ma w tym ani nic dziwnego, nagannego ani też sprzecznego z obowiązującym prawem i dobrymi obyczajami. I co najważniejsze, działanie takie wcale nie musi mieć na celu pokrzywdzenie wierzycieli.
Przedsiębiorcy postępują tak czasem z sympatii dla spokrewnionego partnera, czasem mają do niego większe zaufanie niż do innych, „obcych” kontrahentów, czasem wciągają go do współpracy, bo czują się zobowiązani by mu pomóc.
Można tu podać chociażby przykład kuzynów – szewców, z których jeden mając odpowiednie maszyny produkuje zelówki na swoje potrzeby i dla powinowatego - kooperanta, który dla odmiany płaci mu cholewkami.
Współpraca miedzy przedsiębiorcami jest jak najbardziej uzasadniona ekonomicznie, celowa i logiczna, pozwala obu ograniczyć koszty wytwarzania butów i być konkurencyjnymi. na rynku.

Całkiem podobną motywację miewają wspólnicy i osoby zarządzające spółkami. Bardzo często w trakcie wzrostu i rozwoju działalności gospodarczej spółki tworzą bardziej wyspecjalizowane spółki córki, z założenia przeznaczone do współpracy ze spółką matką, w efekcie rozwoju powstają duże organizmy gospodarcze o strukturze holdingu składające się ze spółki dominującej i wielu czasem spółek zależnych i powiązanych.
Podobnie w tym przypadku przyjęte rozwiązania własnościowe i organizacyjne mają na celu zwiększenie efektywności działania, możliwą poprzez specjalizację w zakresie zadań i minimalizację kosztów.
Oczywiste jest, iż przy takiej strukturze większa część czynności procesu wytwórczego zostaje wykonana wewnątrz grupy spółek. Poszczególne spółki muszą zatem sprzedawać sobie nawzajem towary i usługi i dokonywać w związku z tym licznych czynności prawnych.

Owe liczne czynności prawne dokonane w najlepszej nawet wierze w okresie sześciu miesięcy przed zgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości jednego z szewców-kuzynów lub jednej ze spółek powiązanych musiałyby w efekcie zostać zakwestionowane jako bezskuteczne w stosunku do masy upadłości i doprowadzić w konsekwencji do problemów finansowych albo i upadłości drugiego szewca albo całego holdingu.
Trudno jest uwierzyć, iż taki właśnie efekt ustawodawca chciałby uzyskać.

Przepis można i jak się wydaje pilnie trzeba poprawić. Wszystkie czynności prawne upadłego dokonane w krótkim czasie przed zgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości rzeczywiście powinny podlegać kontroli.
Te, które rzeczywiście zostały lub choćby mogły zostać dokonane z pokrzywdzeniem wierzycieli należy sprawdzić najdokładniej
Przepis jednak powinien uwzględnić okoliczność, iż wcale nie wszystkie czynności prawne odpłatne dokonane z osobami w jakiś szczególny sposób związanymi z upadłym – zgodnie z katalogiem zawartym w art.128 pun mogły mieć na celu pokrzywdzenie wierzycieli, lub choćby mieć taki skutek. Jeżeli bowiem z tytułu ich dokonania upadły uzyskał świadczenie wzajemne będące obiektywnym ekwiwalentem tego co sam świadczył, wierzycieli w istocie pokrzywdzić nie mogły. Jeżeli na przykład upadły sprzedał składnik majątkowy, gdy taka transakcja miała logiczne uzasadnienie ekonomiczne i dodatkowo uzyskał on w zamian cenę rynkową, to w oczywisty sposób stan jego majątku się nie zmienił. Podobnie, gdy zapłacił cenę rynkową np. za potrzebne mu do produkcji urządzenie.

Można się zgodzić z tezą, iż wszystkie czynności prawne dokonane przez upadłego w ostatnich sześciu miesiącach przed zgłoszeniem wniosku o ogłoszeniu upadłości z osobami, o których mowa w art.128 pun powinny podlegać szczególnej kontroli. I jak się wydaje, we wszystkich przypadkach gdy istniałaby wątpliwość co do ekonomicznego uzasadnienia transakcji oraz rzeczywistej ekwiwalentności świadczeń, najlepiej prawa wierzycieli chroniłby przepis o konstrukcji podobnej do zastosowanej w art.129 i 130 pun.
Wtedy sędzia-komisarz miałby możliwość, na wniosek syndyka lub z urzędu uznać czynność odpłatną, ale nieekwiwalentną za bezskuteczną wobec masy upadłości.
Przepis art.128 w istniejącym brzmieniu wydaje się kompletnie ignorować istniejącą rzeczywistość gospodarczą, jest zbyt restrykcyjny i przez to szkodliwy. Podważa zasadę pewności obrotu gospodarczego i ponad rzeczywistą potrzebę powoduje działanie prawa wstecz, zaś negatywne skutki finansowe z niego wynikające muszą ponieść osoby działające w dobrej wierze i w zaufaniu do obowiązującego prawa.

Prawo upadłościowe i naprawcze wymaga od przedsiębiorcy by w terminie 2 tygodni od wystąpienia podstawy do ogłoszenia upadłości sam złożył wniosek o ogłoszenie upadłości.
Przepis art.128 pun jest z kolei oparty najwidoczniej na błędnym domniemaniu, iż co do zasady każdy przedsiębiorca z półrocznym wyprzedzeniem wie lub przynajmniej powinien wiedzieć, że upadnie.
Aby nie być w przyszłości posądzonym o działanie na szkodę wierzycieli i nie narażać tym samym na finansowe straty osób mu bliskich lub podmiotów (spółek) powiązanych przedsiębiorca winien zatem niezwłocznie zerwać z nimi wszelkie stosunki gospodarcze. Tylko w takim przypadku z pewnością upadłby znacznie szybciej.

Trwają prace nad nowelizacją prawa upadłościowego i naprawczego, aktualnie został on skierowany do szerokich konsultacji społecznych. Jest zatem dobra okazja by nad sygnalizowanym w tekście problemem także pilnie się zastanowić.

Mirosław A. Kamiński
Autor jest syndykiem, członkiem Stowarzyszenia Praktyków Prawa Upadłościowego i Likwidatorów, rzecznikiem prasowym Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Syndyków i Likwidatorów

SYNTRIO - Doradztwo dla firm w kryzysie.