oferty sprzedazy postepowania upaslosciowe publikacje pytania i odpowiedzi

Kontakt

Ireneusz Kaczorek
aka@syntrio.waw.pl

Mirosław Kamiński
m.a.kaminski@syntrio.waw.pl

Dariusz Siewicz
syndyklicencjanr56@gmail.com

Biuro Syndyka
Marzena Borysiak
biuro@syntrio.waw.pl

O nas

Strona internetowa, którą zdecydowali się Państwo odwiedzić w całości poświęcona jest problemom przedsiębiorstwa w kryzysie. Ów kryzys czasem udaje się opanować poprzez sanację, postępowanie naprawcze lub układ z wierzycielami, czasem kończy się upadłością.
Stronę stworzyło trzech aktywnych zawodowo, stale współpracujących ze sobą syndyków z Warszawy: Ireneusz A. Kaczorek, Mirosław A. Kamiński i Dariusz L. Siewicz.
Na jej łamach chcemy podzielić się naszymi doświadczeniami i poglądami, o których będziemy pisać ale nie ukrywamy, iż przy okazji chcemy dowiedzieć się jak z licznymi problemami w postępowaniach upadłościowych radzą sobie koledzy. Deklarujemy także, iż chętnie odpowiemy na pytania nurtujące przedsiębiorców, którzy popadli w kłopoty. Być może w takim przypadku upadłości jeszcze da się uniknąć.
Na stronie będziemy zamieszczać systematycznie nasze oferty dotyczące sprzedaży majątku objętego masą upadłości w prowadzonych postępowaniach, a także ciekawe propozycje ewentualnej współpracy w ramach działalności gospodarczej kontynuowanej w upadłości.

Publikacje

Wyszukaj publikacje zawierające tekst:
 
wersja do druku
Katastrofa budowlana w Katowicach. Chciwość i nieodpowiedzialność.
Gazeta Sądowa nr 2 – luty 2006r.
Katastrofa budowlana w Katowicach
Chciwość i nieodpowiedzialność

Powołane dwie niezależne komisje, nadzór budowlany i prokuratura usiłują dociec przyczyny lub przyczyn katastrofy budowlanej w Katowicach. Także media prowadzą własne śledztwa, prześwietlając najdokładniej historię projektu hali, procesu inwestycyjnego i późniejszej jej eksploatacji.
Pojawiają się coraz to nowe informacje w sprawie, często niespójne i sprzeczne z informacjami podanymi poprzednio.
Oczywiste jest, iż powołane komisje muszą spokojnie i dokładnie skończyć prace, wszystko wyliczyć i pomierzyć. Muszą wskazać ewentualne błędy i zaniedbania, a także, kto konkretnie za nie odpowiada. Jest to ważne ze względów procesowych. Prokuratorzy muszą wiedzieć kto zawinił i jaki mu ewentualnie można postawić zarzut.

Z dostępnych w mediach informacji, tych pewnych i potwierdzonych, jeden przerażający wniosek można jednak wyciągnąć już teraz. Podobnie jak w wielu innych tragicznych zdarzeniach gołym okiem widać, iż z pewnością najważniejszą faktyczną przyczyną nieszczęścia była z jednej strony chciwość właścicieli hali – realizowana przez kolejne zarządy spółki Międzynarodowe Targi Katowickie, z drugiej niefrasobliwe i nieodpowiedzialne zachowanie organów państwa, które powinny sprawdzać, a nie sprawdzały warunków bezpieczeństwa masowych w końcu imprez.
Jeżeli potwierdzą się pogłoski, iż hala powstała według wadliwego od początku projektu tak, by można ją było zbudować jak najtaniej i byle jak w pośpiechu wykonana, a także, że już kilka lat wcześniej z powodu obciążenia śniegiem groziła zawaleniem to będzie to dowód na wyżej wskazaną tezę.
Dowodem kolejnym, jeśli się potwierdzi, będzie okoliczność systematycznego zamykania wyjść ewakuacyjnych podczas kolejnych imprez targowych – także z oszczędności.
Gdyby wyjścia ewakuacyjne były otwarte organizator imprezy musiałby ponieść koszt dodatkowych ochroniarzy tam także sprawdzających bilety. Sprzeczne z przepisami zablokowanie wyjść ewakuacyjnych wypada taniej, choć grozi zwiększeniem liczby ofiar w przypadku katastrofy czy pożaru.
Oczywiste wydaje się, iż żaden organizator imprezy masowej na takie oszczędności nigdy by się nie odważył, gdyby był systematycznie kontrolowany i gdyby w przypadku stwierdzenia uchybień faktycznie groziłby mu skutecznie egzekwowany zakaz organizowania masowych imprez

I jeszcze o śniegu – wskazywanym najczęściej jako najważniejsza potencjalna przyczyna katastrofy. Rzecznik właścicieli hali tuż po katastrofie przekazał publicznie informację, iż śnieg z dachu był uprzątany systematycznie, później stwierdził, że uprzątnięto go z części dachu, jeszcze później, iż uprzątnięcie śniegu zlecono zewnętrznej firmie.
Teraz już wiadomo, że śniegu nie sprzątnięto - prawdopodobnie także z oszczędności, bo miało to kosztować 18 000 zł.
Międzynarodowe Targi Katowickie – według relacji właścicieli nie mogły za odśnieżanie zapłacić, bo jak twierdzą, urząd skarbowy zajął spółce środki na rachunku.
Według relacji urzędu skarbowego zajęcie dotyczyło zaległości podatkowych z zeszłego roku i nie obejmowało wcale całego salda rachunku. Wartość środków niezajętych wielokrotnie przekraczała kwotę potrzebną na odśnieżanie.

Fakt zajęcia środków MTK (a właściwie ich części) przez urząd skarbowy nie może dla spółki stanowić żadnego usprawiedliwienia.
Świadczy on jednak dobitnie o bardzo istotnej okoliczności, o której media nie wspominają.
Spółka Międzynarodowe Targi Katowickie z całą pewnością już w zeszłym roku miała poważne kłopoty finansowe i nie wykonywała swoich wymagalnych zobowiązań, a zatem zgodnie z art.11.1 ustawy z 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U.Nr 60, poz 535, dalej pun) już wtedy stała się niewypłacalna.
W takim z kolei przypadku cytowana ustawa (art.21.1 pun) nakazuje osobom reprezentującym spółkę nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.
Niewywiązanie się z tego obowiązku we wskazanym w przepisie terminie powoduje osobistą odpowiedzialność reprezentantów spółki za powstałą w wyniku zaniechania szkodę (art.21.3 pun).

Z treści kolejnych wypowiedzi właścicieli hali wynika jednoznacznie, iż mieli oni świadomość zagrożenia spowodowanego nadmiernym ciężarem śniegu na dachu.
Jeżeli faktycznie nie mogli z jakiegokolwiek powodu zagrożenia usunąć, winni byli imprezę bezwzględnie odwołać.
Przyjęta ostatnio linia obrony – iż chcieli oni dach odśnieżyć, ale urząd skarbowy im to uniemożliwił jest niedorzeczna i nie może w żadnym przypadku uwolnić ich od odpowiedzialności, ani moralnej, ani karnej, ani materialnej.

Mirosław A. Kamiński
Autor jest syndykiem, członkiem Stowarzyszenia Praktyków Prawa Upadłościowego i Likwidatorów, rzecznikiem prasowym Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Syndyków i Likwidatorów

SYNTRIO - Doradztwo dla firm w kryzysie.