oferty sprzedazy postepowania upaslosciowe publikacje pytania i odpowiedzi

Kontakt

Ireneusz Kaczorek
aka@syntrio.waw.pl

Mirosław Kamiński
m.a.kaminski@syntrio.waw.pl

Dariusz Siewicz
syndyklicencjanr56@gmail.com

Biuro Syndyka
Marzena Borysiak
biuro@syntrio.waw.pl

O nas

Strona internetowa, którą zdecydowali się Państwo odwiedzić w całości poświęcona jest problemom przedsiębiorstwa w kryzysie. Ów kryzys czasem udaje się opanować poprzez sanację, postępowanie naprawcze lub układ z wierzycielami, czasem kończy się upadłością.
Stronę stworzyło trzech aktywnych zawodowo, stale współpracujących ze sobą syndyków z Warszawy: Ireneusz A. Kaczorek, Mirosław A. Kamiński i Dariusz L. Siewicz.
Na jej łamach chcemy podzielić się naszymi doświadczeniami i poglądami, o których będziemy pisać ale nie ukrywamy, iż przy okazji chcemy dowiedzieć się jak z licznymi problemami w postępowaniach upadłościowych radzą sobie koledzy. Deklarujemy także, iż chętnie odpowiemy na pytania nurtujące przedsiębiorców, którzy popadli w kłopoty. Być może w takim przypadku upadłości jeszcze da się uniknąć.
Na stronie będziemy zamieszczać systematycznie nasze oferty dotyczące sprzedaży majątku objętego masą upadłości w prowadzonych postępowaniach, a także ciekawe propozycje ewentualnej współpracy w ramach działalności gospodarczej kontynuowanej w upadłości.

Publikacje

Wyszukaj publikacje zawierające tekst:
 
wersja do druku
Dopuszczalność potrącenia wierzytelności należnej od upadłego z długiem wierzyciela.
Rzeczpospolita z dnia 03.03.2004r.
Dopuszczalność potrącenia wierzytelności należnej od upadłego z długiem wierzyciela.

Obrót wierzytelnościami zagrożonych upadłością przedsiębiorców czasem mógłby odbywać się ze szkodą dla pozostałych wierzycieli, dlatego Prawo Upadłościowe i Naprawcze w pewnych, wskazanych w przepisach sytuacjach istotnie ogranicza prawo do skorzystania przez nabywcę wierzytelności z możliwości jej potrącenia.

W ostatnich latach obserwujemy dynamiczny rozwój rynku obrotu wierzytelnościami (potocznie: handlu długami). Nie ma w tym fakcie ani nic dziwnego, ani też moralnie dwuznacznego. Obrotowi podlegają zarówno wierzytelności, których czas płatności jeszcze nie nastąpił (niewymagalne), jak też wierzytelności przeterminowane.
W pierwszym przypadku operacja taka służy najczęściej szybkiemu pozyskaniu środków na finansowanie bieżącej działalności np. przez przedsiębiorców, których należności bezspornie istnieją, ale staną się wymagalne dopiero w przyszłości, w drugim zaś chodzi najczęściej o pozyskaniu przynajmniej części wymagalnych kwot, gdy ich odzyskanie w normalnym trybie napotyka poważne przeszkody, a sytuacja finansowa wierzyciela nie pozwala mu angażować się w często długotrwały proces odzyskiwania pieniędzy.
W obu przypadkach cena nabycia wierzytelności jest z reguły niższa, czasem znacznie, od wartości nominalnej wierzytelności. Musi tak być, ponieważ cena ta z zasady uwzględnia koszty ewentualnego dochodzenia wierzytelności, prowadzenia egzekucji, wreszcie koszty wydatkowanego na zakup pieniądza w czasie. Nie bez znaczenia będzie tu także występujące zawsze na jakimś poziomie ryzyko związane z ewentualnym niepowodzeniem późniejszej egzekucji nabywanej wierzytelności.
Celem nabywcy wierzytelności oczywiście w każdym przypadku będzie chęć uzyskania z takiej operacji korzyści. Albo oceni on, iż wierzytelność da się skutecznie odzyskać w przewidywalnym czasie i cała operacja przyniesie mu zysk na zadawalającym poziomie, albo też nabywa ją od razu z przeznaczeniem do dalszej odsprzedaży – także z przewidywanym zyskiem, albo mając lub przewidując możliwość jej potrącenia.
Największą wartość rynkową (w stosunku do nominału) osiągają wierzytelności zbywane łącznie z przysługującymi im rozmaitymi zabezpieczeniami (taka okoliczność zmniejsza istotnie ryzyko niepowodzenia), albo takie, które od razu nadają się do potrącenia.
Jeżeli nabywcą wierzytelności zdatnej do potrącenia (pierwotnym lub kolejnym) jest dłużnik osoby, w stosunku do której wierzytelność nabył, to może on z takiej transakcji uzyskać korzyść największą.
Posiada on bowiem uprawnienie potrącenia tej wierzytelności z własnym długiem, przy czym nabyta wierzytelność mogłaby zostać wskazana do potrącenia nie w cenie nabycia (zawsze relatywnie niskiej) lecz w nominale, dodatkowo często powiększonym o naliczone odsetki.
W pewnych jednak okolicznościach przedstawiony powyżej mechanizm nie może być uznany za skuteczną „inżynierię finansową”, a byłby wręcz niedopuszczalny.
Prawo Upadłościowe i Naprawcze w art.94 (podobnie jak dotychczasowe prawo upadłościowe – Rozporządzenie Prezydenta R.P. z 24.10.1934 r. w art. 35) stanowi, iż:
„1.Potrącenie nie jest dopuszczalne, jeżeli dłużnik upadłego nabył wierzytelność w drodze przelewu lub indosu po ogłoszeniu upadłości, albo nabył ją w ciągu ostatniego roku przed dniem ogłoszenia upadłości, wiedząc o istnieniu podstawy do ogłoszenia upadłości.”
Cytowany przepis wyklucza jednoznacznie dopuszczalność potrącenia wierzytelności nabytej po dniu upadłości dłużnika z wierzytelnością upadłego. W przypadku zaś nabycia tej wierzytelności w ostatnim roku przed ogłoszeniem upadłości dłużnika możliwość potrącenia jej ogranicza tylko do sytuacji, gdy wierzyciel nie wiedział o istniejących w chwili transakcji podstawach do ogłoszenia upadłości dłużnika.
Regulacja ta służyć ma ochronie masy upadłości i uniemożliwieniu manipulacji wierzytelnościami w celu uzyskania lepszego od innych wierzycieli zaspokojenia w postępowaniu upadłościowym.
Z samego przepisu, który zresztą jest dokładnym powtórzeniem regulacji poprzednio obowiązującej – art.35 pr. upadł. nie wynika jednoznacznie i wprost, czy niedopuszczalne byłoby także potrącenie wierzytelności nabytej ze świadomością istnienia przesłanek upadłości dłużnika, ale dokonane jeszcze przed datą upadłości.
Raczej należałoby przyjąć, iż wykładnia rozszerzająca byłaby tu nieuprawniona. Prawo upadłościowe i Naprawcze dotyczy bowiem (z pewnymi wyraźnie wskazanymi w przepisach wyjątkami) zdarzeń i czynności zachodzących po dacie ogłoszenia upadłości. Należy zatem uznać, iż gdyby ustawodawca chciał wspomnianą niedopuszczalność potrącenia rozszerzyć na okres roku przed upadłością to musiałby to w przepisie wyraźnie zaznaczyć.
Większość komentatorów prawa upadłościowego zdaje się traktować taki pogląd jako oczywisty i nie poświęcając mu w ogóle uwagi.
Zgodna z takim rozumieniem przepisu art.94 PUpiN (poprzednio art.35 pr. upadł.) jest teza wyroku SN z 1994.12.15 ICRN 149/94 OSP 1996/4/94, która stwierdza., iż „Przepisy art.34 i nast. prawa upadłościowego o potrąceniu w postępowaniu upadłościowym stosuje się wyłącznie do potrącenia między wierzytelnością do upadłego i taką wierzytelnością upadłego, która należy do masy upadłości. Jeżeli natomiast potrącenie następuje między wierzytelnością wierzyciela, a taką wierzytelnością upadłego, która nie należy do masy upadłości, odbywa się ona na ogólnych zasadach (art. 498-505 k.c.).
Podobnie Feliks Zedler uważa (glosa aprobująca do powołanego wyżej wyroku SN),iż:
„1.Lokata (art.34-37 p.u.) wskazuje, że mają one zastosowanie po ogłoszeniu upadłości. Tym samym nie można ich stosować do potrąceń dokonanych przed ogłoszeniem upadłości.
Odmiennego zdania w tym zakresie jest jedynie L.Stępniak, który, co ciekawe w glosie do tego samego wyroku SN stwierdził, iż według niego „wierzytelności nabyte przez upadłego w okolicznościach określonych w art.35§ 1 pr. upadł. są w ogóle niepotrącalne. Złożenie oświadczenia woli o ich potrąceniu nie może więc wywołać skutku umorzenia, niezależnie od tego, czy miało ono miejsce przed ogłoszeniem upadłości dłużnika, czy też po tym zdarzeniu.”
Z poglądem powyższym nie sposób się zgodzić. Powoływane bowiem przepisy prawa upadłościowego (art.34 i nast. pr.upadł. oraz identycznie Art.93 i nast. PUPiN) regulując stosunki prawne po dacie ogłoszenia upadłości nie dają zdecydowanie żadnej podstawy do weryfikacji skutków prawnych wcześniej, przed datą upadłości skutecznie dokonanego potrącenia.
Jeżeli zatem w czasie dokonania takiej czynności była ona dopuszczalna i nie mogła być także wyłączona na podstawie przepisu art.505 k.c., to na podstawie przepisów PUpiN, po ogłoszeniu upadłości już jej wzruszyć nie byłoby można.
Na koniec należy dodać, iż gdyby ustawodawca jednak uznał racje L.Stępniaka i zgodnie z jego tezą wyłączenie możliwości potrącenia faktycznie rozszerzył na okres roku przed ogłoszeniem upadłości to trzeba by to uznać za pomysł wyjątkowo nierozsądny.
Regulacja taka byłaby bezsprzecznie szkodliwa, godziłaby w pewność obrotu gospodarczego i z pewnością przyniosłaby więcej szkody niż pożytku.

Mirosław A. Kamiński
Autor jest syndykiem, członkiem Stowarzyszenia Praktyków Prawa Upadłościowego i Likwidatorów, rzecznikiem prasowym Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Syndyków i Likwidatorów

SYNTRIO - Doradztwo dla firm w kryzysie.