oferty sprzedazy postepowania upaslosciowe publikacje pytania i odpowiedzi

Kontakt

Ireneusz Kaczorek
aka@syntrio.waw.pl

Mirosław Kamiński
m.a.kaminski@syntrio.waw.pl

Dariusz Siewicz
syndyklicencjanr56@gmail.com

Biuro Syndyka
Marzena Borysiak
biuro@syntrio.waw.pl

O nas

Strona internetowa, którą zdecydowali się Państwo odwiedzić w całości poświęcona jest problemom przedsiębiorstwa w kryzysie. Ów kryzys czasem udaje się opanować poprzez sanację, postępowanie naprawcze lub układ z wierzycielami, czasem kończy się upadłością.
Stronę stworzyło trzech aktywnych zawodowo, stale współpracujących ze sobą syndyków z Warszawy: Ireneusz A. Kaczorek, Mirosław A. Kamiński i Dariusz L. Siewicz.
Na jej łamach chcemy podzielić się naszymi doświadczeniami i poglądami, o których będziemy pisać ale nie ukrywamy, iż przy okazji chcemy dowiedzieć się jak z licznymi problemami w postępowaniach upadłościowych radzą sobie koledzy. Deklarujemy także, iż chętnie odpowiemy na pytania nurtujące przedsiębiorców, którzy popadli w kłopoty. Być może w takim przypadku upadłości jeszcze da się uniknąć.
Na stronie będziemy zamieszczać systematycznie nasze oferty dotyczące sprzedaży majątku objętego masą upadłości w prowadzonych postępowaniach, a także ciekawe propozycje ewentualnej współpracy w ramach działalności gospodarczej kontynuowanej w upadłości.

Publikacje

Wyszukaj publikacje zawierające tekst:
 
wersja do druku
O syndyku i fryzjerze.
Rzeczpospolita z dnia 09.07.2004r.
O syndyku i fryzjerze
VAT Nie ma umowy, musi być wyłączenie
Czy w rozumieniu ustawy z 11 marca 2004 r. syndyka masy upadłości (osobę fizyczną) uznawać za podatnika VAT z tytułu zadań wykonywanych w toku postępowania upadłościowego? Zarówno w środowisku zainteresowanych, jak i wśród komentatorów ustawy zdania w tej kwestii są podzielone.
Uchwalona 11 marca 2004 r. nowa ustawa o podatku od towarów i usług zanim jeszcze weszła w życie, wywołała trudności interpretacyjne, a także podejrzenia o sprzeczność niektórych jej przepisów z konstytucją.
Najwięcej chyba wątpliwości i kontrowersji wzbudziła kolejna definicja "działalności gospodarczej", a także przyjęte w ustawie wyłączenia zarówno przedmiotowe, jak i podmiotowe.
Znów ustawodawca nie potrafił stworzyć jednolitej, identycznie brzmiącej definicji działalności gospodarczej obowiązującej w całym systemie prawnym.
Kolejna, przyjęta w ustawie o VAT definicja nie pokrywa się bowiem nawet w przybliżeniu z definicjami obowiązującymi równolegle i stworzonymi wcześniej dla potrzeb innych ustaw: o działalności gospodarczej, ordynacji podatkowej czy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Wyłączenie nieudolne i nieskuteczne
Nie powinno zatem dziwić, że w Polsce można w rozumieniu jednej ustawy bez swej woli zostać przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą, a w rozumieniu drugiej, także obowiązującej, osobą fizyczną takiej działalności nieprowadzącą.
Trwają dyskusje i spory, czy dana grupa zawodowa wykonująca określone czynności podlega ustawie o VAT, czy też może jest z niej wyłączona. W środowisku czynnych zawodowo syndyków także.
Nie jest pewne, czy w zakresie zadań, których wykonanie nakłada na syndyka ustawa - Prawo upadłościowe i naprawcze, powinien on być uznany za osobę prowadzącą działalność gospodarczą (świadcząc usługi) i przez to stającą się podatnikiem VAT, czy też może podlega wyłączeniu z tego grona.
Oczywiste wydaje się, że umieszczając syndyka na długiej liście osób, których czynności nie uznaje się za działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o VAT, ustawodawca miał zamiar jego czynności z opodatkowania VAT wyłączyć.
Jednak uczynił to zarówno nieudolnie, jak i nieskutecznie.
Z treści przepisu art. 15 ust. 3 wynika jednoznacznie, że wolą ustawodawcy było nieuznanie pewnych, wymienionych w ustawie z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, czynności (art. 13 pkt 2 - 8) za wykonywaną samodzielnie działalność gospodarczą.
Jednocześnie w przepisie umieszczono warunek w brzmieniu: "jeżeli z tytułu wykonania tych czynności osoby te są związane ze zlecającym wykonanie tych czynności prawnymi więzami tworzącymi stosunek prawny pomiędzy zlecającym wykonanie czynności i wykonującym zlecane czynności co do warunków wykonywania tych czynności, wynagrodzenia i odpowiedzialności zlecającego wykonanie tych czynności".
Z uważnej lektury wyszczególnionych w art. 13 pkt 2-8 ustawy z 26 lipca 1991 r. czynności wykonywanych przez: artystów, literatów, publicystów, duchownych, arbitrów, osoby, którym organ władzy lub administracji, sąd lub prokurator zlecił określone czynności (trzeba do nich zaliczyć m.in. syndyka i nadzorcę sądowego, ale także "zawodowego" posła i senatora), członków rad nadzorczych i zarządów itd., wynika jednoznacznie, że powołane warunki wyłączenia są w istocie niemożliwe do wypełnienia w całości w żadnym z wymienionych przypadków.
Zakładając racjonalne działanie ustawodawcy, trzeba zatem dojść do wniosku, że do przepisu art. 15 w ust. 3 w ustawie o VAT musiał wkraść się błąd (niemożliwa do spełnienia jest szczególnie "odpowiedzialność zlecającego wykonanie tych czynności"), inaczej bowiem ten przepis musiałby zostać uznany za pozbawiony sensu.
Paser nieobjęty VAT
Do chwili poprawienia błędów w ustawie o VAT (w szczególności zapisu art. 15 ust. 3), tak aby można było ją stosować zgodnie z widoczną wolą ustawodawcy, źródłem wyłączenia czynności syndyka wykonywanych w toku postępowania upadłościowego z opodatkowania VAT mógłby być art. 6 ustawy, zawierający wyłączenia przedmiotowe.
Stwierdza on m.in. w ust. 2, że przepisów ustawy nie stosuje się do "czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy".
Trzeba założyć, że przepis w tym brzmieniu miał dotyczyć przede wszystkim czynności prawem zakazanych (nielegalnych), ale także działań z innych powodów niepożądanych.
Nie powinno się wobec tego stosować ustawy do usługi płatnego zabójstwa, usług świadczonych przez sutenera, pasera, złodzieja itp.
Czy jednak wyłączenia tego nie trzeba by zastosować także do wielu innych czynności, o których wiadomo, że z pewnością nie mogą być przedmiotem umowy w ogóle?
Z logicznego punktu widzenia zbiór wszystkich umów jest zbiorem szerszym, zawierającym w sobie mniejszy zbiór umów prawnie skutecznych. Oczywiste jest zatem, że jeżeli w stosunku do pewnej czynności nie jest możliwe zawarcie umowy w ogóle, to tym bardziej niemożliwe jest zawarcie umowy prawnie skutecznej.
Sąd nie zawrze umowy, tylko postanowi
Tak jest właśnie z zadaniami wykonywanymi przez syndyka w toku postępowania upadłościowego, ale także nadzorcy sądowego i - jak się wydaje - posła na Sejm, senatora i członka rady nadzorczej.
Syndykiem, zgodnie z ustawą - Prawo upadłościowe i naprawcze, zostaje się po wyznaczeniu przez sąd postanowieniem w konkretnym postępowaniu. Czynnością zaś wykonywaną przez syndyka jest w istocie cały kompleks zadań, do wykonania których zobowiązuje go ustawa.
Czy jednak ktokolwiek może zawrzeć skuteczną prawnie umowę na wykonanie tych zadań - choćby nawet z osobą posiadającą wymaganą prawem licencję? Odpowiedź na to pytanie musi być przecząca. Prawo upadłościowe i naprawcze przewiduje bowiem wyłącznie tryb wyznaczenia syndyka przez sąd w drodze postanowienia. Wobec tego ani sąd, ani też nikt inny nie może zawrzeć z syndykiem umowy na wykonanie zadań w postępowaniu upadłościowym.
A skoro zawrzeć takiej umowy nie ma możliwości, to kompleksowe, jak chcą niektórzy, usługi świadczone przez syndyka w toku postępowania upadłościowego powinny podlegać wyłączeniu ze stosowania do nich ustawy o VAT na podstawie art. 6 ust. 2.
Na marginesie, wyłączeniu przedmiotowemu, na podstawie art. 6 ust. 2 ustawy, powinno podlegać także opisane w art. 8 ust. 2 "Nieodpłatne świadczenie usług niebędące dostawą towarów na cele osobiste podatnikaÉ" zrównane w tym przepisie z odpłatnym świadczeniem usług i jako takie podlegające opodatkowaniu VAT.
Fryzjer, który w wolnej chwili postanowił sam się ostrzyc i użył do tego nożyczek, od których przy zakupie odliczył VAT od podatku należnego, powinien od tej czynności VAT uiścić.
Opisana czynność jednak także nie może być przedmiotem umowy, bo zawarcie jej z sobą samym jest niemożliwe.
Wobec tego w opisanym zakresie ustawę należałoby uznać za sprzeczną wewnętrznie i z tego także powodu wymagającą pilnego poprawienia.

Mirosław A. Kamiński
Autor jest syndykiem, członkiem Stowarzyszenia Praktyków Prawa Upadłościowego i Likwidatorów, rzecznikiem prasowym Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Syndyków i Likwidatorów

SYNTRIO - Doradztwo dla firm w kryzysie.